Music

wtorek, 28 kwietnia 2015

Miłosna zagrywka roz. 4

- O jeny,weź mnie zakryj – powiedziała z zakłopotaniem Monika.
- Kogoś się tak wystraszyła?
- Kolegi.
- Zakładam się z Tobą o piwo,że jeżeli Ty do niego nie podejdziesz,to on tutaj sam nie przyjdzie.

* * * * * * * * *
Chłopaki  wypili po dwa piwa.
- Dobra Piter nie ma co.Idziemy tańczyć.
- To mi się w Tobie podoba.Na pozór wyglądasz na takiego cichego,a tak naprawdę wrze w Tobie pozytyw.
- No ba.Chodź już,bo puścili nasz kawałek.
Wiśnia zaczął wymiatać na parkiecie.Wszyscy byli pod wrażeniem.
- Ty,popatrz na tego klienta! Grubo.Nikt tak jeszcze przy nucie „Low” nie dawał popisu.
- Noo Łukasz czuje klimat.
- Że co?Niedosłyszałam,bo muzyka gra.
- Mówię,że chłopak czuje klimat.
Tak naprawdę coraz bardziej przekonywała się do Łukasza.Od tej strony go jeszcze nie znała.Po jej głowie przebiegła myśl,że zbyt szybko go oceniła.
- Ja sobie z niego jeszcze zrobię zioma. – przyrzekła sama sobie.
* * * * * *
 - Kochanie,czy Ty mnie w ogóle słuchasz? – zwróciła się do swojego chłopaka Ola.
- Tak,skarbie.
- To którą bluzkę mam ubrać tą różową czy może czarną.
- Oleńko Tobie we wszystkim jest ślicznie.Jednak dzisiaj ta czarna.
A teraz chodźmy już,bo zaraz będzie grał Biały.
- Możemy wychodzić.
Typowa lalka barbie.Włosy spryskane całym lakierem.Tona pudru.Jej zdaniem wyglądała jak zawsze, olśniewająco.
Klub,do którego zamierzali iść był najlepszy w mieście.Rafał miał tam znajomych dj-ów.
Weszli do środka.Multum ludzi zapełniało salę.
Chłopak od razu przywitał się z kumplami.Oni jednak ukradkiem spoglądali na Olę.Każdy chłopak oglądał się za długonogą w krótkiej mini.
- Kochanie,chcę mi się pić.Chodźmy po coś. – powiedziała słodkim głosem do chłopaka.
- Sorki,królewna wzywa.
Piotrek tymczasem stał w kolejce do baru.Ni z gruchy ni z pietruchy ktoś powiedział:
- Elo Piotrek.
- Hello,Monika,tak?
- Widać pamiętliwy jesteś.
- Zwłaszcza,kiedy ktoś mi mówi,że siatkarze to małpy,które skaczą do bananów. – powiedział z uśmiechem.
- Tak.Wtedy to dałam popis.
- Piłaś coś? – zapytał,patrząc w jej oczy.
- Tylko dwa piwa.
- To widać,ale trzeba się czasem oderwać od tego świata.
- No ba.
- A gdzie ten Twój kolega?
- O wilku mowa.
- Stary,co tak długo? – zapytał Wiśniewski.
- Nie widzisz,że pociąg?
- Widzę,widzę.Jak z Wawy do Żywca.
- Elo Łukasz.
- No siemano.
- Jak się bawisz?
- Z nim zawsze zabawa jest udana. – powiedział z uśmiechem,klepiąc Pitera po ramieniu. – A Ty?
- Dość dobrze.Kuzynka gdzieś mi się zgubiła,ale na pewno do rana się znajdzie.
Ich dialog przerwała para całująca się.Popchnęli ludzi tak,że Monia znalazła się w ramionach bujnowłosego siatkarza.
- Nie jesteście tutaj sami. – powiedział zdenerwowany Piotrek.
Wtedy swoją głowę w jego stronę odwrócił Rafał.
- Sorry ziom.
- Luz,tylko na przyszłość nie stratuj mi więcej znajomych.
W tym momencie cała uwaga Rafała skupiła się na Łukaszu i Monice.
- Siemasz Monika.
- Elo. – powiedziała zmieszana.
Skate zmierzył wzorkiem od góry do dołu wysokiego siatkarza.Zrobił gorzką minę i poszedł dalej.
- To Ty go znasz? – przerwał niezręczną ciszę Nowakowski.
- To tylko kolega z klasy.. – odparła wędrując za nim wzrokiem.

~ Tysia ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz